strona główna   |   mapa strony   |   bilety   |   kontakt

Newsletter

Chcesz otrzymywać newsy? Zapisz się!



Biuletyn Informacji Publicznej

ePUAP


PRACA ROKU 2009

PRACA ROKU 2009

Konkursowa wystawa "Praca Roku 2009" organizowana jest cyklicznie przez Związek Polskich Artystów Plastyków okręg w Katowicach jako forma przeglądu najbardziej aktualnych tendencji i postaw artystów zreszonych w ZPAP oraz, tym razem nie będących członkami naszego prawie 100-letniego stowarzyszenia.
Na konkurs mogli zgłosić swoje dzieła- z zakresu malarstwa, rysunku, grafiki projektowej i urzytkowej oraz rzeźby- również artyści spoza Katowic. Wygląda na to, że rozluźnienie regulaminu konkursu wpłynęło na wyższy poziom imprezy, a Jury, któremu miałem zaszczyt przewodniczyć, miało nie lada (pozytywny!) kłopot przy selekcji prac na wystawę po konkursową oraz, rzecz jasna, przy przyznawaniu nagród. Zaledwie tylko niewielka ilość prac nieznalazło uznania w oczach Jurorów, reszta zostanie zaprezentowana w kilku galeriach sztuki i miastach na Śląsku.

Współczesne dzieła sztuk plastycznych (sztuk pięknych), promowane i lansowane przez "intelektualistów" w systemie kuratorsko-menadżerskim i konstruktywne w strukturze oraz estetyce multimedialnej, wydają się być zaledwie elementem potrzebnymdo opisywania pewnych pragmatycznie niejasnych idei. Przy okazji bywają formą konsumowania liberalnego samopoczucia, zarówno przez przekraczających tabu autorów, jak również ich "światłych" popleczników i mocodawców nie znoszących żadnych ograniczeń dla swoich przekonań. Poglądowa wystawa obrazów, rysunków, grafik i rzeźb, która ma być zaaranżowana w sposób tradycyjny, tak, aby każde dzieło, zestawione z rozmysłem z innymi, odbiorca mógł spokojnie obejrzeć, kontemplować, poznawać- wydaje się z tej perspektywy anachroniczna i z góry sama skazująca się na margines. Ekspozycja sztuki realizowane i eksponowane klasycznie nadal jednak są wartością naszej kultury tym bardziej, że jeszcze bardzo wielu artystów porusza się w tradycyjnych dyscyplinach i technikach, starając się kontynuować bądź rozwijać dotychczasowe osiągnięcia i odkrycia swoich wielkich poprzedników.

Na konkurs "Praca Roku 2009" wpłynęło 47 prac tyluż artystów. Może nie jest to dużo jak na katowickie środowisko plastyczne, ale w sam raz, aby zorientować się w tendencjach i poszukiwaniach twórczych, którym służy ten nieprzewidywalny imperatyw nakazujący wrażliwym indywidualistom robić rzeczy często niepraktyczne i dla wielu ludzi zupełnie niepotrzebne, bo przecież oni spokojnie mogą się w życiu bez nich obejść. Pocieszająca dla artystów w tej sytuacji może być myśl, którą Krzysztofowi Kolumbowi pod koniec XV wieku przekazał ojciec (cytuję fragment ścieżki dźwiękowej z filmu Ridleya Scotta): "Postęp ludzkości nigdy nie dokonuje się za zgodą ogółu. Ci którzy doznają oświecenia muszą przez całe życie iść na przekór innym". Dlatego nie pozostawiając złudzeń dla ambitnych artystów, postaram się przedstawić dzieła i autorów, którzy w tej edycji "Pracy Roku" zasłużyli, zdaniem siedmioosobowego Jury, na nagrody i uznanie.

Obraz Marka Głowackiego zat. "Adam i Ewa" zrobił na wszystkich duże wrażenie, być może także sporym formatem, ale przede wszytskim wyczuloną wrażliwością malarskiej tkanki gestu i materii, a także aluzyjnym sposobem pokazania ludzkich figur wtapiających się w pastelowe, ale jakby nieco wodniste otoczenie. Ten obraz wywalczył Grand Prix i od początku, stojąc oparty o ścianę ściągał naszą uwagę i żądał co najmniej kontemplacji.
Grafika zat. "Algorytm XVIII" Katarzyny Kroczek- Wasińskiej zawiera w sobie jakąś tajemnicę, która oddziałuje mocno szczeliną światła (a w niej konstrukcja włukien) i głębią czerni i uzyskaną z druku cyfrowego, z plastycznym brzmieniem czarnej metafizyki.
Płótno Renaty Bonczar zat. "Archiwum VII" intrygowało nas, ale odkrywane było stopniowo, z czasem. Brawurowo namalowane sterty papierów na półkach, w tonacji ciemnego brązu (sepii), sugerują, że jeszcze gdzieś tam w zakamarkach naszych mieszkań i zabytkowych budynków zalegają stare monuskrypty, z których dowiemy się kiedyś rzeczy niesłychanych. Dla Renaty Bonczar jednak motyw ten wydaje się służyć przede wszystkim do tego, aby popisać się swoją malarską sprawnościa i precyzją zarysowania cienkich kartek, które stanowią jakieś może prywatne, a może państwowe archiwum zapisanego życia. Bardzo znacząca w tym malarskim dziele jest mroczna barokowa atmosfera. Dużych rozmiarów rysunek Tomasza Chudzika zat. "Wnętrze pejsażu horyzont II" wydaje się być orkiestracją spontanicznych linii wyznaczających przestrzeń światła i stref stłumienia, rozluźniania się i zagęszczania spontanicznego sejsmografu. W ten sposób przestrzeń i światło wydają się prawie dotykalne jak zwoje przezroczystej żyłki wędkarskiej. Na obrazie zat. "Czas" Małgorzaty Lazarek postacie stojących dziewczynek w białych sukienkach sprawiają wrażenie sentymentalnego wspomnienia i zatrzymywania w bezruchu tych faktów z życiorysu, które już dawno przeminęły.
W dolnym pasie kompozycji zarysowany swobodnie pędzlem, jakby manekin mężczyzny, mało jednak konkretny, z jkiegoś powodu naszkicowany pośpiesznie. Tak zapewne odradzają się strefy czasowe naszej pamięci.
Dla Marcina Białasa warsztat graficzny to duża frajda i ta fachowa biegłość w operowaniu graficznymi środkami wyrazu jest widoczna w kontakcie z jego odbitką. Ustawione w znacznym rozluźnieniu kasetonowe piętra dwóch wieżowców przypominają mi tę chwilę dramatycznej grozy, kiedy wieże WTC w Nowym Yorku rozpadły się w jednej chwili w pył. Konstrukcja dwóch wież w grafice Marcina Białasa jest solidna ale każde piętro wydaje się odrywać od osi i odlatywać w swoją stronę. Remigiusz Dulko wykonał zaskakującą, nadrealistyczną rzeźbę p.t. "Ptasia grypa" jako odlew z metalu. Jest to ażurowa krowa z dwoma jeźdźcami o ptasich głowach dotykających się dziobami. Wyobraźnia surrealisty każe autorowi sięgać do alegorii, ale w skromnym wymiarze, w końcu kameralnej i mocno ażurowej rzeźby.
Nagrodzona przez Jury i Henryka Bzdoka, prezesa ZPAP Okręgu w Katowicach, komputerowa zapewne grafika Katarzyny Gawrych- Olender (zat. Mexico I mayas") kojarzy się od razu z egzotycznymi kulturami, a kolorowa głowa na grafice- z wojowniczymi głowami Tolteków, Azteków czy Majów z Ameryki Południowej. Jest w tym poniekąd syndrom przyciągania języka ornamentów oraz archaicznego pisma, kiedy jeszcze nie można było tak łatwo oddzielić słowa (abstrakcyjnego pojęcia) od obrazu (skażonego rozpoznawalną realnością).

                                                                                                                                       Prof. Stanisław Tabisz

 

Jury konkursu:
Stanisław Tabisz /przewodniczący/, Henryk Bzdok, Andrzej Klimczak- Dobrzaniecki, Jacek Kucaba, Ryszard Osadczy, Jerzy Przybył, Roman Żygulski, komisarz konkursu- Adam Dutkiewicz

 

Praca Roku 2009 Praca Roku 2009 Praca Roku 2009 Praca Roku 2009 Praca Roku 2009 Praca Roku 2009 Praca Roku 2009

 
logo_silesia_region
Firma 3+ belfegor_tekst logo
W celu uczynienia strony internetowej bardziej użyteczną i funkcjonalną, używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne
ze zgodą użytkownika na ich stosowanie. Dowiedz się więcej lub zmień ustawienia plików cookies.