Stany wolności

10.10.2018r. g.18.00

Skład zespołu:

Jacek Ostaszewski – flety proste, głos

Radosław Nowakowski – bębny

Marek Piątek – gitara

Zaproszenie Ewy Kokot na spotkanie „Stany wolności””

„…Pojawi się sztuka wizualna, praktyki twórcze Majki Parczewskiej i Janusza Byszewskiego, muzyka zespołu „Osjan”. Planujemy falę inspiracji i wdzięczności. Falę wspomnień, ale także tego, co nowe, co dopiero się zdarzy. Zapraszamy wszystkich, dla których Laboratorium Edukacji Twórczej było istotne, radosne i twórcze.”

OSJAN – muzyka fruwającej ryby

Jacek Ostaszewski zwykł powtarzać, że największym sukcesem zespołu OSJAN jest to, że ciągle istnieje i że ktoś jeszcze chce słuchać muzyki, którą ten zespół gra. To prawda. Osjan istnieje i działa nieprzerwanie już prawie 50 lat, choć ostatnio koncertuje bardzo rzadko.

Wszystko zaczęło się w 1970 roku, kiedy to Jacek Ostaszewski, wówczas wybitny kontrabasista jazzowy, współpracujący między innymi z Krzysztofem Komedą, Adamem Makowiczem, Tomaszem Stańko, Andrzejem Trzaskowskim postanowił zamienić kontrabas na flet prosty i zacząć grać co innego. Co by to miało być – nikt nie wiedział. Nie mówiło się wtedy ani o muzyce etnicznej, ani o muzyce świata. I choć można by uznać OSJANA za prekursora takiego grania, to jednak jego poszukiwania sięgnęły znacznie głębiej i dalej. Kilka lat temu, kiedy zespół wystąpił na festiwalu „Skrzyżowanie kultur”, Jacek Ostaszewski napisał o tym tak:

Zawsze stoimy na skrzyżowaniu kultur. Homogeniczna kultura jest mitem podtrzymywanym przez ksenofobię, lęk przed „innym”. Osjan poszukiwał artystycznej tożsamości poza gotowymi wzorcami kulturowymi. To był powód dla którego rozstałem się z jazzem. To był powód porzucenia wygodnej „posady” w zespole Marka Grechuty, mimo że właśnie zdobyliśmy Grand Prix na festiwalu w Opolu. To był powód dla którego nie pojechałem do Indii, ani nie kontynuowałem lekcji u japońskiego mistrza fletu shakuhachi. Pozostałem z pytaniem: czy otwarcie na „inne” kultury oznacza imitowanie in crudo egzotycznych wzorów, nawet jeżeli ten wzór jawi się jako „swojski”, bezpieczny? A może lepiej iść w nieznane nie odrzucając niczego, ale też niczego się nie czepiając? Z głęboką wiarą, że nasza intuicja buduje z okruchów pamięci prawdziwy obraz wynikający z naszych doświadczeń. Wówczas skrzyżowanie kultur jest w nas samych, w Osjanie.

Opisywanie, nawet pokrótce, tak długiej historii raczej nie ma sensu, nawet zważywszy, że nie możemy odesłać tych, których by to ciekawiło, do naszej strony internetowej, czy profilu na Facebook’u, albowiem takowych nie mamy. Ale to nie szkodzi.  Każdy koncert Osjana jest rodzajem rozmowy, muzyków ze sobą i ze słuchaczami, a jak to bywa z prawdziwą rozmową, nigdy nie da się przewidzieć jak się potoczy, nawet jeśli wiemy od czego się zacznie. Tym bardziej, że ostatnio nawet skład zespołu jest prawie za każdym razem inny. W Tychach zagrają:

Jacek Ostaszewski – flety proste, głos

Radosław Nowakowski – bębny

Marek Piątek – gitara